TURYSTYCZNA KORONA TATR – WYZWANIE GÓRSKIE

Czym jest Turystyczna Korona Tatr?
Suchym językiem przewodnika: Turystyczna Korona Tatr to 54 szczyty i 6 przełęczy po obu stronach gór – polskiej i słowackiej – które zdobywa się wyłącznie po wyznaczonych, znakowanych szlakach.
Ale prawda jest taka, że ta lista to dopiero punkt wyjścia. Całe przedsięwzięcie to przygoda, wspomnienia, które tworzą się na każdym szlaku: przez ludzi, z którymi się idzie i których się spotyka, przez pogodę, widoki i przez samego siebie, gdy rusza się solo.
Korona Tatr – 60 punktów po dwóch stronach granicy
Na Turystyczną Koronę Tatr składa się 60 punktów: 54 szczyty, na które prowadzą znakowane szlaki oraz 6 przełęczy. Ponieważ punkty Turystycznej Korony Tatr znajdują się zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie Tatr, podczas ich zdobywania warto pamiętać o zasadach obowiązujących w obu parkach narodowych – Polskim TPN-ie oraz Słowackim TANAP-ie.
Regulamin TPN (Polska): komunikat turystyczny z aktualnymi zasadami: Komunikat turystyczny TPN – aktualne warunki, zamknięte szlaki, zalecenia, przepisy | Tatrzański Park Narodowy
Regulamin TANAP (Słowacja): oficjalna strona z regulaminem do pobrania (regulamin jest też dostępny po polsku): Wędrówki piesze – Tatrzański Park Narodowy
Odznaka Turystyczna Korona Tatr – jak ją zdobyć?
Kto chce, może sformalizować to osiągnięcie odznaką wydawaną przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (PTT). Do specjalnej książeczki zbiera się potwierdzenia:
- pieczątkę ze schroniska,
- podpis przewodnika lub ratownika,
- albo po prostu wyraźne zdjęcie z widocznym sobą na szczycie.
Gdy uzbiera się ich odpowiednio dużo, komisja PTT weryfikuje komplet i przyznaje odznakę w trzech stopniach:
- 🥉 brązowa: za 20 zdobytych celów,
- 🥈 srebrna: za 40 celów,
- 🥇 złota: za wszystkie 60.
Osobiście zbierałam potwierdzenia w postaci zdjęć oraz pieczątek- w miarę ich dostępności. Nie tyle dla samej odznaki, ile dla motywacji do działania i jako pamiątkę w postaci odznak i książeczki.
Mapa – szczytów i przełęczy
Jak trudne są trasy Turystycznej Korony Tatr?
Same trasy bywają bardzo zróżnicowane. Większość to klasyczne, tatrzańskie szlaki turystyczne, ale kilka miejsc wymaga już pewnej wprawy w scramblingu i poruszaniu się przy użyciu łańcuchów, klamer czy drabinek. Do tego dochodzi odporność na ekspozycję.
Poziom trudności najlepiej więc zwiększać stopniowo, dobierając kolejne cele do swojego doświadczenia i warunków w górach. Nie trzeba też traktować każdego punktu jako osobnego celu. Koronę zdobywa się etapami, a wiele szczytów naturalnie łączy się w ramach jednej trasy. Przykładowo:
- Czerwone Wierchy to w praktyce cztery szczyty w jeden letni dzień,
- Orla Perć – to nawet sześć szczytów jeśli zaplanujesz przejście całości w jeden dzień,
- po słowackiej stronie równie sensownie planuje się weekend w rejonie Rohaczy, Banówki czy Czerwonej Ławki.
Korona Tatr to więc nie jeden wielki wyczyn, tylko dziesiątki mniejszych wypraw, które w końcu składają się w całość.
Moja Turystyczna Korona Tatr
Swoją Koronę zdobywałam bez większego planu. Nie miałam checklisty przypiętej nad łóżkiem ani terminu, do którego muszę skompletować całość. Na wielu szczytach byłam po kilka razy, bo akurat była tam grupa znajomych, bo pogoda lub pora roku się zmieniła i chciałam zobaczyć to samo miejsce inaczej, albo po prostu dlatego, że ciągnęło mnie tam z powrotem.
Przy okazji tego wyzwania wyznaczyłam sobie prywatny cel: przejść wszystkie znakowane szlaki w całych Tatrach, co do jednego. Na dzień dzisiejszy zostało mi tylko 8 odcinków szlaków!
Zdobywanie kolejnych punktów Korony i dokumentowanie tego wyzwania stało się dla mnie pamiątką, czymś, do czego mogę wracać, gdy chcę przypomnieć sobie, kim byłam na danym etapie życia. Bo tak naprawdę każdy z tych szczytów to dla mnie dużo więcej niż sam widok. To:
- droga, którą trzeba pokonać,
- doliny, do których rzadko kto zagląda, i przyroda mijana po drodze,
- dobrze spędzony wolny czas – czasem w świetnym towarzystwie, czasem sam na sam ze sobą,
- leżenie na kamieniach gdzieś po drodze, patrzenie przed siebie zdecydowanie dłużej, niż było to konieczne, a czasem nawet ucinanie sobie krótkiej drzemki na zdobytym szczycie
- zdjęcia, do których wracam latami.
I to też etapami, praca nad sobą, bo oswajanie lęku wysokości było i jest jednym z celów, do którego dochodziłam krok po kroku, ekspozycja po ekspozycji, aż to, co kiedyś odbierało mi oddech, zaczęło dawać mi spokój.

Moje ulubione szczyty Turystycznej Korony Tatr
Trudno wybrać, bo z każdym wiążą się zupełnie inne wspomnienia. Wybrałam więc kilka, przy których mam coś więcej do opowiedzenia.
Rysy – tam wszystko się zaczęło
Nigdy nie marzyłam szczególnie o Rysach. A jednak to właśnie one zaważyły na wszystkim, co przyszło później. Od nich zaczęła się moja prawdziwa przygoda z Tatrami. Stałam już na nich osiem razy. Za każdym razem z kimś innym u boku i z innym niebem nad głową: raz różowym o świcie, raz gasnącym o zmroku. Były też noce w Chacie pod Rysami, które pamiętam z naftowych lamp, gwaru rozmów, pianina czy Kofoli z kija i naprawdę dobrej herbaty!

Krywań – odkładany latami
Krywań odkładałam latami. Wszyscy dookoła powtarzali, że jest długi, męczący i w gruncie rzeczy nudny. Kiedy w końcu się na niego zdecydowałam, okazało się, że wcale nie odebrałam go w ten sposób. Zostały mi z niego dobre wspomnienia i przypomnienie, że czasem warto najpierw sprawdzić samemu, zanim uwierzy się cudzej opinii.

Solisko – najbardziej niepozorne
Solisko jest chyba jednym z najbardziej niepozornych szczytów na tej liście. Łatwo dostępne, krótkie, bez większych trudności, a mimo to wracałam tam już kilka razy i jakoś zawsze trafiałam na dobry moment. Pamiętam wschód słońca po nocy spędzonej na stole w Chacie pod Soliskiem i burzę, przed którą kilkanaście lat temu uciekałam ze szczytu. Innym razem wybrałam się tam późną jesienią właściwie tylko po to, żeby zapełnić wolne popołudnie, a wróciłam z jednymi z moich ulubionych zdjęć. Ostatnim razem na Solisku byłam sama, na zachód słońca. Na szczycie nie było nikogo- tylko ja i kozice. Byłam tam zupełnie sama – tylko ja i kozice. Zachód rozlewał się po graniach, a ja przez chwilę nie miałam ochoty schodzić, chociaż było wyjątkowo zimno jak na październik.
Koprowy Wierch – nagroda za cierpliwość
Raz odesłał mnie z niczym, bo pogoda zamknęła mi drogę i musiałam zawrócić. Ale kiedy wróciłam tam kilka lat później- jesienią, dostałam jeden z najpiękniejszych dni, jakie w ogóle przeżyłam w górach: ciepłe światło, kolory nie do podrobienia żadnym filtrem i absolutną pustkę na szlaku! Jesień to zresztą moja ulubiona pora roku w Tatrach zawsze dowozi!
Czerwona Ławka – lekcja o cudzym strachu
Na Czerwoną Ławkę szłam już z gotowym obrazem tego, co mnie czeka. Problem w tym, że nie stworzyłam go sama. W czasach, gdy social media dopiero raczkowały, informacji o szlakach szukało się głównie na blogach, czy wśród znajomych, a ich opisy potrafiły być naprawdę dramatyczne. Naczytałam i nasłuchałam się wystarczająco dużo, żeby jeszcze przed wyjściem założyć, że będzie źle i nie dam rady.
Byłam przygotowana technicznie, a mimo to przed trudniejszym odcinkiem pojawiły się łzy i atak paniki. Kiedy w końcu ruszyłam, szybko okazało się, że rzeczywistość ma niewiele wspólnego ze scenariuszem, który zdążyłam ułożyć sobie w głowie. Cudzy strach patrzył na mnie moimi własnymi oczami, a ja poradziłam sobie ze szlakiem naprawdę dobrze.
Spędziłam wtedy w Tatrach cztery dni z rzędu, w długi weekend, niemal bez ludzi na szlakach. I to właśnie wtedy poczułam coś, czego szukam w górach do dziś: potęgi tego miejsca i intymności samotnego bycia wysoko – zapach nagrzanej słońcem skały, ciszę, która nie jest pusta, tylko pełna, i pewność, że to już zawsze będą moje ulubione góry na świecie.
Starorobociański Wierch – w mojej czołówce
Starorobociański Wierch po prostu ma u mnie specjalne względy. Wracałam tam o różnych porach roku i chyba za każdym razem trafiałam na zupełnie inną wersję tego miejsca. Było morze chmur podczas inwersji, jesień w pełnej palecie kolorów i zimowy zachód słońca. Do tego ta charakterystyczna sylwetka, którą trudno pomylić z czymkolwiek innym. Nie potrzebuję tu wielkiej historii, po prostu bardzo lubię tę górę. I tyle.

Szpiglasowy Wierch – lekcja pokory
Moja pierwsza większa wyrypa w Tatrach i lekcja pokory. Ponad 35 kilometrów w butach, które nieszczęśliwie skurczyły się podczas suszenia (lita skóra ma to do siebie). Wracałam znad Morskiego Oka asfaltem w samych skarpetkach, bo wcześniej zdarłam kolejne pary razem ze skórą stóp. Pamiętam spojrzenia i komentarze mijających mnie ludzi.
Od tamtego dnia w dziewięciu przypadkach na dziesięć noszę w plecaku zapasowe buty albo chociaż klapki na takie asfaltowe odcinki. I nauczyłam się jednej rzeczy na zawsze: nigdy nie oceniam, w czym ktoś chodzi po górach, dopóki nie zagraża to mojemu lub jego bezpieczeństwu.
TOP 3 szczytów Turystycznej Korony Tatr
Ale gdybym miała wybrać tylko trzy, byłyby to: Bystra Ławka, Rysy oraz Starorobociański Wierch
Dlaczego warto zdobyć Koronę Tatr?
Korona Tatr to nie sucha lista 60 punktów do odhaczenia. To zbiór konkretnych dni, przygód i emocji – strachu, ulgi, zachwytu – które zostają nieco dłużej niż sam widok ze szczytu.
I właśnie dlatego polecam Ci tę drogę – niezależnie od tego, jak lubisz chodzić po górach.
Jeśli wolisz odhaczać, zaliczać, mierzyć się z czasem albo rywalizować. Proszę bardzo, to też ciekawa droga i rozumiem ten sposób. Sama wolę po prostu cieszyć się górami i byciem w nich, a gonię się dopiero wtedy, gdy kurczy mi się dzień albo bolą mnie nogi. Mam zresztą swój mały ukryty talent: pod górkę idę wolno, ale z górki, kiedy mam już naprawdę dość, potrafię odpalić sprint, którego nikt się po mnie nie spodziewa.
A jeśli wciąż zastanawiasz się, czy w ogóle warto podjąć to wyzwanie, to mówię Ci, że warto. Bez znaczenia, czy zrobisz to w miesiąc, czy w dziesięć lat. Wyjdziesz z tego z tak samo cennymi lekcjami, wspomnieniami, własnym rozwojem i poczuciem sprawczości.

Lista szczytów i przełęczy Turystycznej Korony Tatr
Poniżej pełna lista 60 celów Korony Tatr wraz z wysokością i przynależnością państwową
| # | Nazwa | Wysokość | Kraj |
|---|---|---|---|
| 1 | Rysy | 2503 m n.p.m. | Słowacja |
| 2 | Rysy | 2499 m n.p.m. | Polska |
| 3 | Krywań | 2494 m n.p.m. | Słowacja |
| 4 | Sławkowski Szczyt | 2452 m n.p.m. | Słowacja |
| 5 | Mała Wysoka | 2429 m n.p.m. | Słowacja |
| 6 | Lodowa Przełęcz | 2372 m n.p.m. | Słowacja |
| 7 | Koprowy Wierch | 2367 m n.p.m. | Słowacja |
| 8 | Czerwona Ławka | 2352 m n.p.m. | Słowacja |
| 9 | Bystra Ławka | 2300 m n.p.m. | Słowacja |
| 10 | Przełęcz pod Chłopkiem | 2307 m n.p.m. | Polska |
| 11 | Świnica | 2301 m n.p.m. | Polska |
| 12 | Kozi Wierch | 2291 m n.p.m. | Polska |
| 13 | Rohatka | 2288 m n.p.m. | Słowacja |
| 14 | Kozie Czuby | 2266 m n.p.m. | Polska |
| 15 | Bystra | 2248 m n.p.m. | Słowacja |
| 16 | Zadni Granat | 2240 m n.p.m. | Polska |
| 17 | Pośredni Granat | 2234 m n.p.m. | Polska |
| 18 | Jagnięcy Szczyt | 2229 m n.p.m. | Słowacja |
| 19 | Mały Kozi Wierch | 2228 m n.p.m. | Polska |
| 20 | Skrajny Granat | 2225 m n.p.m. | Polska |
| 21 | Raczkowa Czuba | 2194 m n.p.m. | Słowacja |
| 22 | Baraniec | 2184 m n.p.m. | Słowacja |
| 23 | Banówka | 2178 m n.p.m. | Słowacja |
| 24 | Starorobociański Wierch | 2176 m n.p.m. | Polska |
| 25 | Szpiglasowy Wierch | 2172 m n.p.m. | Polska |
| 26 | Pachola | 2166 m n.p.m. | Słowacja |
| 27 | Hruba Kopa | 2163 m n.p.m. | Słowacja |
| 28 | Błyszcz | 2159 m n.p.m. | Polska |
| 29 | Kościelec | 2155 m n.p.m. | Polska |
| 30 | Trzy Kopy | 2150 m n.p.m. | Słowacja |
| 31 | Wyżni Przysłop | 2145 m n.p.m. | Słowacja |
| 32 | Jarząbczy Wierch | 2137 m n.p.m. | Polska |
| 33 | Rohacz Płaczliwy | 2126 m n.p.m. | Słowacja |
| 34 | Krzesanica | 2122 m n.p.m. | Polska |
| 35 | Skrajne Solisko | 2117 m n.p.m. | Słowacja |
| 36 | Małołączniak | 2096 m n.p.m. | Polska |
| 37 | Ciemniak | 2096 m n.p.m. | Polska |
| 38 | Rohacz Ostry | 2088 m n.p.m. | Słowacja |
| 39 | Spalona | 2083 m n.p.m. | Słowacja |
| 40 | Smrek | 2089 m n.p.m. | Słowacja |
| 41 | Wołowiec | 2064 m n.p.m. | Polska |
| 42 | Salatyn | 2050 m n.p.m. | Słowacja |
| 43 | Rakuska Czuba | 2037 m n.p.m. | Słowacja |
| 44 | Wrota Chałubińskiego | 2022 m n.p.m. | Polska |
| 45 | Beskid | 2012 m n.p.m. | Polska |
| 46 | Kopa Kondracka | 2005 m n.p.m. | Polska |
| 47 | Kończysty Wierch | 2002 m n.p.m. | Polska |
| 48 | Kasprowy Wierch | 1987 m n.p.m. | Polska |
| 49 | Przełęcz pod Osterwą | 1966 m n.p.m. | Słowacja |
| 50 | Brestowa | 1934 m n.p.m. | Słowacja |
| 51 | Giewont | 1895 m n.p.m. | Polska |
| 52 | Rakoń | 1879 m n.p.m. | Polska |
| 53 | Świstowa Czuba | 1763 m n.p.m. | Polska |
| 54 | Ornak | 1854 m n.p.m. | Polska |
| 55 | Siwy Wierch | 1805 m n.p.m. | Słowacja |
| 56 | Trzydniowiański Wierch | 1758 m n.p.m. | Polska |
| 57 | Grześ | 1653 m n.p.m. | Polska |
| 58 | Gęsia Szyja | 1489 m n.p.m. | Polska |
| 59 | Wielki Kopieniec | 1328 m n.p.m. | Polska |
| 60 | Nosal | 1206 m n.p.m. | Polska |

Turystyczna Korona Tatr – najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Ile szczytów i przełęczy liczy Turystyczna Korona Tatr?
Turystyczna Korona Tatr to 60 celów: 54 szczyty i 6 przełęczy, położonych po polskiej i słowackiej stronie gór. Wszystkie zdobywa się wyłącznie po znakowanych szlakach turystycznych.
Ile czasu zajmuje zdobycie Turystycznej Korony Tatr?
To zależy tylko od Ciebie. Nie ma żadnego limitu czasowego. Osoby zdeterminowane i dobrze przygotowane kondycyjnie potrafią skompletować wszystkie cele w jeden intensywny sezon. Większość turystów rozkłada to jednak na kilka lat, zdobywając szczyty przy okazji kolejnych wyjazdów. Wiele wierzchołków „łapie się” za jednym razem, np. Czerwone Wierchy to cztery szczyty w jeden dzień, a Orla Perć nawet sześć.
Czy do zdobycia Turystycznej Korony Tatr potrzebny jest przewodnik?
Nie, przewodnik nie jest obowiązkowy. Większość celów to zwykłe szlaki turystyczne. Kilka odcinków wymaga jednak doświadczenia, dobrej kondycji i odporności na ekspozycję (łańcuchy, klamry, drabinki), np. Orla Perć czy Czerwona Ławka. Jeśli nie czujesz się pewnie w trudnym terenie, warto rozważyć wsparcie przewodnika, doświadczonej osoby lub zaczynać od łatwiejszych szczytów.
Jak zdobyć odznakę Turystycznej Korony Tatr i kto ją wydaje?
Odznakę wydaje Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (PTT). Aby ją otrzymać, należy zbierać potwierdzenia zdobycia poszczególnych celów w specjalnej książeczce: mogą to być pieczątki ze schronisk, podpisy przewodnika lub ratownika albo wyraźne zdjęcie ze szczytu. Po skompletowaniu odpowiedniej liczby celów komisja PTT weryfikuje zgłoszenie i przyznaje odznakę.
Jakie stopnie ma odznaka Turystycznej Korony Tatr?
Odznaka przyznawana jest w trzech stopniach:
- 🥉 brązowa – za 20 zdobytych celów,
- 🥈 srebrna – za 40 celów,
- 🥇 złota – za wszystkie 60 celów.
Jaki jest najwyższy, a jaki najniższy szczyt Turystycznej Korony Tatr?
Najwyższym punktem są Rysy (2503 m n.p.m.) po stronie słowackiej, a najniższym jest Nosal (1206 m n.p.m.) po stronie polskiej.
Czy Turystyczna Korona Tatr obejmuje szczyty po stronie słowackiej?
Tak. Część szczytów i przełęczy leży w słowackich Tatrach, na terenie TANAP-u (Tatrzańskiego Parku Narodowego). Zdobywając całą Koronę, poznaje się góry z obu stron granicy.
Od czego najlepiej zacząć zdobywanie Turystycznej Korony Tatr?
Najlepiej zacząć od łatwiejszych, niższych szczytów, które pozwolą oswoić się z terenem i sprawdzić kondycję, np. Nosal, Gęsia Szyja, Wielki Kopieniec czy Kopa Kondracka. Trudniejsze i bardziej eksponowane odcinki, jak Orla Perć czy Czerwona Ławka, warto zostawić na moment, gdy poczujesz się pewniej w wysokich górach. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i tutaj działa to wyjątkowo dobrze. Każdy kolejny zdobyty punkt daje satysfakcję, a z czasem zaczynasz patrzeć na mapę i zastanawiać się, co można zdobyć następne!
Czy można zdobywać Turystyczną Koronę Tatr zimą?
Tak, ale tylko część punktów. Po polskiej stronie większość szlaków pozostaje otwarta przez cały rok, jednak od 1 grudnia do 15 maja zamykane są m.in. odcinki Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz, Dolina Tomanowa – Chuda Przełączka oraz Dolina Pięciu Stawów Polskich – Świstówka Roztocka – Morskie Oko. Po stronie słowackiej sezonowe zamknięcia (1 listopada do 31 maja) są znacznie szersze i obejmują większość szlaków prowadzących powyżej schronisk i w wysokie partie Tatr, dlatego zimą wiele punktów Korony jest niedostępnych.
Zima w Tatrach oznacza też zagrożenie lawinowe, a szlak dobrze znany z lata może mieć zupełnie inny poziom trudności. Warto znać lawinowe ABC, umieć korzystać z detektora, sondy i łopaty oraz potrafić oceniać warunki i teren. Dobrym przygotowaniem przed samodzielnym poruszaniem się w trudniejszym zimowym terenie jest kurs turystyki zimowej i szkolenie lawinowe. Przed każdym wyjściem trzeba też sprawdzić aktualny komunikat lawinowy, pogodę oraz komunikaty TPN lub TANAP-u.
Cześć, tu Laura!
Mam nadzieję, że ten wpis okazał się pomocny i zaoszczędził Ci trochę czasu podczas planowania własnej wyprawy.
Każdy artykuł na blogu tworzę na podstawie własnych doświadczeń i udostępniam bezpłatnie. Jeśli moje treści są dla Ciebie wartościowe i masz ochotę wesprzeć powstawanie kolejnych przewodników, testów i relacji z wypraw, możesz postawić mi wirtualną kawę. ☕
Dzięki za wsparcie i do zobaczenia na szlaku!

